Rośnie nam pejzaż za pejzażem

Ziemia co chwile zmienia twarze
Pejzaż zawiły taki zwykły temat

ref. Pejzaż horyzontalny
Horyzont różny niebanalny
Człowiek jak Stwórca nieobliczalny

Rosną budowle na ugorach
Jest tylko jutro nie ma wczoraj
Wiatr targa wiechy coraz to nowe
I coraz większa trwa budowa

Ta rzecz przyciąga jak magnesem
Czasem zatęsknisz do pierzyny
Ale przepadłeś już z kretesem
Rzucić to wszystko dla tej roboty
Jak dla dziewczyny

ref. Pejzaż horyzontalny
Horyzont różny niebanalny
Człowiek jak Stwórca nieobliczalny


Burmistrz Zenek Śpiewankiewicz
Czerstwy burak z rudą brodą
Lubi wódę pić wiadrami
I podrywać piekarzową

Pan komendant twardy facet
Bezlitosny i surowy
Chodzi nago po mieszkaniu
Bo zamieszkał z dzielnicowym

W małych miastach na zadupiu, oh, oh, oh, oh
Życie toczy się leniwie, oh, oh, oh, oh
Tutaj wszyscy wszystko wiedzą, oh, oh, oh, oh
U nas musisz żyć uczciwie, oh, oh, oh, oh

Na pokerze u proboszcza
W poniedziałek po kolacji
Dyskutują ważni z miasta
O pieprzonej demokracji

Kiedy na nich wszystkich patrzę
To się wściekłość we mnie wzbiera
Ale czuję, że niedługo
Będę czwarty do pokera

W małych miastach na zadupiu, oh, oh, oh, oh
Życie toczy się leniwie, oh, oh, oh, oh
Tutaj wszyscy wszystko wiedzą, oh, oh, oh, oh
U nas musisz żyć uczciwie, oh, oh, oh, oh