Stroń od nudy w pustce gnicia

Stroń od chamstwa i przepicia
Od mielenia bzdur jęzorem
Masowania się wieczorem

Stroń od kłamstwa i zawiści
Od przyziemnych stroń korzyści
Stroń od lodu w twoim sercu
Stroń od mięsa na widelcu

ref. Kochaj bracie, kochaj siostro
Kochaj często, kochaj ostro
Kochaj zawsze z całej mocy
Kochaj we dnie, kochaj w nocy

Od mieszczańskiej stroń infekcji
Fałszu, ckliwych retrospekcji
Stroń od rządzy panowania
Bliźnich w kierat zaprzęgania

Kochaj szczerze, kochaj śmiało
Kochaj zawsze bliskie ciało


Włosy będę miał na cukier 
Agrafkę wepnę w kuper
Zrobią zdjęcia mi w "Non Stopie"
Patrzcie co za dziwny chłopiec
Jak wam zagram na gitarze
To wam oczy wyjdą na wierzch
Łysy Edek pałker Zbych
Skład kapeli dziki syf

Kontestacja, kontestacja
To jest dobre na wakacjach
A już w szkole wszyscy grzeczni
Uczesani i bezpieczni

Nasz manager ma układy
Słuchaj Marek puść ten brzdęk
My Jarocin pokonamy
I dziewczyny spocą się
W radiu grają nasz kawałek
O tym, że jesteśmy przeciw
Na ulicy taniec pałek
Ja zarabiam na swe dzieci

Nic nie umiem i nic nie wiem
Jestem matoł bity w ciemię
Milion dziewczyn za mną szlocha
Jestem gwiazdą, gwiazdą rocka
Polski rynek całkiem padł
Czas wyruszyć w wielki świat
Powygłupiać się na scenie
Pochałturzyć w RFN-ie

Walnąć w bęben z wódką w czubie
Gdzieś w Chicago w polskim klubie
Tam przy piwie i frytkach
Polski rockman zwykła dziwka

Kontestacja, kontestacja
Za granicą restauracja
To Polonia tam Murzyni
Żeby tylko nie pobili